poniedziałek, 17 czerwca 2013

Kolorowe Lato - Mohito ! Czas na miętę :)

Po zapracowanym weekendzie w końcu znalazłam chwilę na stworzenie posta. W związku z tym dzisiaj kolejna propozycja koloru z okazji KOLOROWEGO LATA !! :)

Akcja Maliny:Kolorowe Lato na Paznokciach!!

Tym razem mój typ to kolor miętowy. Dlaczego ? Już tłumaczę :)

Przede wszystkim wystarczy spojrzeć na ten kolor i od razu na myśl przychodzi do głowy coś orzeźwiającego, chłodzącego. Często również morska woda może być własnie takiej barwy, więc jest to kolor na lato w 100% :)

Dodatkowo po cichu się przyznam dlaczego tak na prawdę ten kolor kojarzy mi się z latem... mianowicie MOHITO :D Nie ma nic lepszego niż zimny drink podczas upalnego dnia :)



Tak wiem wiem, Mohito nie ma takiego koloru jak ten na paznokciach, ale ... w końcu to kolor miętowy, a podstawowym składnikiem tego drinka jest mięta. Dlatego skojarzenia nie pozostawia żadnych wątpliwości :D

PS. Na zdjęciach niestety kolor wygląda bardziej  na niebieski... w rzeczywistości jednak wygląda tak jak trzeba - miętowo ;)







czwartek, 13 czerwca 2013

Owocowy Projekt - Tydzień II - Pomarańcze :)

W związku z tym, że jest już bardzo późno, a zależało mi na tym, żeby jeszcze dzisiaj dodać swoją kolejną propozycję na Owocowy Projekt - Tydzień II - Pomarańcze, to nie będę się zbytnio rozpisywać. Zamiast słów, niech zdjęcia wyrażą wszystko co mogłabym chcieć napisać ;) Zapraszam do oglądania i komentowania !!








Jakby ktoś jeszcze nie wiedział i nie głosował to zapraszam TUTAJ - dużo ciekawych i przepięknych prac :)



środa, 12 czerwca 2013

Tyyyyle Nowości Lakierowych :D Lovely i Wibo :)

Dzisiejszy wpis trochę późno, ale mam lekkie problemy zdrowotne i wcześniej nie miałam siły nic napisać... 

Tym razem przedstawię Wam moje nowe nabytki lakierowe - jak prezentują się na paznokciach i jaka jest moja opinia o nich. 


1. Lovely Baltic Sand - Są to moje pierwsze piaski. Jak tylko zobaczyłam je w Rossmanie podczas przerwy w pracy na małe zakupy, po prostu musiałam go mieć. Z tego co wiem, ale mogę się mylić, są tylko z tej kolekcji 3 kolory - czerwony, żółty i niebieski. Największe wrażenie na mnie zrobił nr 1, czyli czerwony. Wygląda rewelacyjnie  Później bym postawiła na kolor niebieski i na koniec kolor żółty (jakoś na paznokciach ten żółty kolor wygląda mało "piaskowo"). Moja opinia o piaskach tej firmy jest jak najbardziej pozytywna, ponieważ już przy pierwszej warstwie fajnie kryją. Rozprowadzanie też jest bardzo dobre. Czas wysychania również nie pozwala narzekać. Szkoda tylko, że nie ma więcej kolorów i że są same z połyskującymi drobinkami. Chciałabym żeby wyszły jeszcze jakieś w wersji matowej ;D



2. Lovely Mirrors Nails nr 3 - Od kiedy go zobaczyłam bardzo mnie zaciekawił. Zastanawiałam się jaki to jest ten efekt lustrzany i jak będą się prezentować paznokcie. Jestem w szoku, ponieważ wcześniej jeszcze takiego efektu na paznokciach nie widziałam. Baaardzo mi się podoba. Jest troszkę taki poważny, ale mi odpowiada. Co do konsystencji jest trochę taka lejąca, łatwo na skórki sobie wyjechać, dlatego trzeba być ostrożnym. Krycie już przy pierwszej warstwie jest rewelacyjne. Robi troszkę smugi więc trzeba dużej precyzji. Czas wysychania jest średni, ale do przeżycia.


3. Lovely Pearl Nails - Dostałam je od narzeczonego, a jako że do tej pory byłam w posiadaniu jedynie srebrnego kawioru to jestem bardzo zadowolona jak kupił mi kolorowy. Lubię kawiorowe paznokcie bardzo mi się podobają ;D



4. Lovely Dark Shine - fosforyzujacy!! Świetny świetny świetny i na prawdę świeci w ciemności :D Wiadomo na co dzień jest bezbarwny, matowy i widać na nim takie drobineczki.  W nocy natomiast, jak się go naświetli to świeci. Musiałam go mieć. Sama nie wiem dlaczego, chyba po prostu zaintrygował mnie fakt świecenia w ciemności, że jest to coś oryginalnego. Dodając do tego fakt, że jestem lakieromaniaczką to już chyba nie trzeba więcej argumentów ;) Niestety jednak jego zdjęcia nie mam, ponieważ aparat nie podołał próbom zrobienia zdjęć takiego efektu. Dlatego też bardzo mi przykro... Może uda mi się niedługo ująć jego (wybaczcie wyrażenie) zajebistość. W końcu przecież znajdę jakiś sposób żeby to pokazać :D 

5. Wibo Folk Fashion - Piękny niebieski kolor ze ślicznymi drobinkami. Baaardzo mi się podoba. To jak prezentuje się na dłoniach można zobaczyć tutaj. Konsystencję ma ani bardzo leistą ani gęstą, co powoduje rewelacyjne rozprowadzanie. Czas wysychania jest troszkę długi. Co do krycia - dwie warstwy wystarczają na piękny wygląd ! ;)


Wszystkie lakiery, które dzisiaj zaprezentowałam jak najbardziej polecam!:)


wtorek, 11 czerwca 2013

Kolorowe Lato - Leżąc na trawie ... :)

Dzisiaj kolejny już wtorek, a wraz z nim kolejny letni kolor :) W końcu to ... KOLOROWE LATO :D


Tym razem mój typ to zieleń. Nie sposób nie kojarzyć tego koloru z latem - z wylegiwaniem się na pikniku skubiąc trawę, czy też spacerując po niej boso rano wychodząc z namiotu podczas jakiegoś biwaku :)

Oczywiście trawa ma różne odcienie. Myślę, że każdy lakier w kolorze zieleni odnalazłby swoją kępkę gdzieś na polu ;)

Tak oto prezentuje się odcień, który wybrałam ja :)






czwartek, 6 czerwca 2013

Kolorowe Lato - Pyszne malinki :)

Dziś czwartek, czyli po raz kolejny dzień KOLOROWEGO LATA :)


Moja dzisiejsza propozycja to mój ulubiony kolor, czyli różowy :) Uważam, że jest piękny i pasuje do każdej pory roku tak na prawdę. W końcu to bardzo kobiecy kolor, więc niezależnie od pogody zawsze będzie odpowiedni :)

Niemniej jednak to projekt Kolorowe Lato, więc muszę napisać, czemu różowy akurat na lato ;)

Myślę, że przede wszystkim dlatego, że uwielbiam maliny ... mogłabym je jeść kilogramami. A najlepiej takie świeże, prosto z krzaka, mmm... Tylko oczywiście trzeba wtedy uważać na robaki :D Tak czy siak dla mnie lato bez malin nie mogłoby być latem, więc jak myślę o tej porze roku to do głowy przychodzą mi właśnie malinki - o, takie jak np. te poniżej :)


Tak więc skoro wprawiłam wszystkich w letni malinowy nastrój to teraz zapraszam do oglądania i oceniania mojej propozycji koloru :)






środa, 5 czerwca 2013

Czerwcowe Zakupowe Szaleństwo :)

Coś te lato nie może do nas dotrzeć... szaro, ponuro, coraz zimniej... jednym słowem jest OKROPNIE!!

 Dzisiejszy wpis to taki mały misz masz o wszystkim i o niczym;) Może zacznę od czerwcowych nabytków. Tak tak, wypłata była więc trzeba było wydać trochę pieniędzy hahaha :D Achy, my kobiety... ;) 
Nie obyło się oczywiście bez nowych lakierów (To chyba już obsesja haha). A oto moje nowe nabytki:


Pierwszą rzeczą, którą kupiłam jest dezodorant antyperspiracyjny do stóp Sholl Fresh Step - kupiłam go, ponieważ w pracy chodzę 12 godzin w balerinach i noga mi się automatycznie poci, a nie lubię tego uczucia. Zresztą kto lubi... a do tego czasem ten przykry zapach. Co mogę o nim powiedzieć ? Jak spsikamy stopy to pokryte są tak jakby pudrem. Na początku nie byłam przekonana i nie wierzyłam, że on na prawdę będzie chronił moje stopy przed poceniem, ale muszę przyzna, że stopy mi się mniej pocą i po całym dniu w balerinach dalej pachną zapachem tego dezodorantu ;) Mogę go śmiało polecić wszystkim osobom, które mają problem z potliwością swoich stóp. Ja do tej pory nie miałam, ale jednak po tylu godzinach w pracy trochę się pozmieniało. Dodam tylko, że zapach ma baaardzo przyjemny.


Kolejny nowy kosmetyk to Eveline Cosmetics Slim Extreme 3D. Kolejne serum z serii Eveline w mojej kolekcji. Kupiłam go, ponieważ kosmetyki które są opisane tutaj bardzo mi przypadły do gustu i widać po nich poprawę. Chciałam więc spróbować z serum antycellulitowym tej firmy. Na razie jeszcze muszę dokończyć serum z Avonu, ale już mi go nie dużo zostało. Co pisze producent ? Twierdzi, że serum zwalcza rozległy cellulit, rzeźbi partie ciała dotknięte cellulitem oraz zapobiega nawrotom cellulitu. Wiec za jakiś czas zobaczymy czy będą efekty, bo muszę też przyznać przy okazji, że serum z Avonu dało baaardzo duże efekty już po 1,5 miesiąca stosowania. I to nie tylko ja widzę, ale również inni :)


Kolejny produkt to WITAMINKI Vita-min firmy Olimp. No co tu dużo pisać, po prostu kompleks witamin dla kobiet. Całe życie nie brałam witamin, ponieważ uważałam, że są one mi niepotrzebne. Do ich brania przekonał mnie mój Kuba. Że będę lepiej się czuła i takie tam. No i prawda, od kiedy je biorę moje samopoczucie się poprawiło, kondycja włosów, skóry i paznokci również. Nawet powiem Wam, że jak rano po imprezie się obudzę to mniej odczuwam przykre konsekwencja poprzedniego wieczoru haha :D No i co najważniejsze rzadziej łapię wszelkiego rodzaju przeziębienia, gdzie kiedyś to było bardzo częste - jak nie katar to gardło i tak w kółko. A teraz zapomniałam już kiedy ostatni raz miałam katar czy mnie gardło bolało. To już moje drugie opakowanie i na pewno będzie ich jeszcze więcej;)

Kupiłam także magnez do rozpuszczania. Pije go już też chyba 2 miesiąc, ponieważ jestem uzależniona od kawy. A jak za dużo kawy pije to mi OKO skacze... a teraz praktycznie już nie odczuwam tego, no i mniej jestem zmęczona w pracy, czy też w domu ;)


Standardowo zakupiłam również 2 maseczki Eveline Cosmetics Aktywna Maseczka Termiczna.

No i na szybkich zakupach w przerwie w pracy kupiłam sól do stóp żeby sobie moczyć wieczorkiem po pracy i dać ulgę zmęczonym stopom ;) Rewelacja - po 12 godzinach latania po salonie;)


Kolejny nabytek to Sensodyne Pro Szkliwo Wzmacnia Szkliwo. Od jakiegoś czasu to jedyna pasta, której mogę używać, ponieważ moje szkliwo jest  w opłakanym stanie po kolczyku w języku (błędy młodości) i czasem mnie zęby bez powodu wszystkie bolą nawet przy delikatnym dotknięciu. Nie mówię nawet o wypiciu wtedy zimnego czy gorącego napoju czy też pogryzieniu czegoś. A ta pasta pomaga mi wzmocnić szkliwo i uniknąć nieprzyjemnego bólu. Jak któraś z Was ma podobny problem to z ręką na sercu polecam!!


Oczywiście standardowo w koszyku wylądowała również odżywka L'oreal Elseve do włosów zniszczonych i pozbawionych życia. Uzależniłam się od tej firmy jeżeli chodzi o włosy. Jakoś nie potrafię kupić innej odżywki jak nie z L'oreal. Tylko po odżywkach z tej firmy moje włosy są takie jakich oczekuję. Miękkie, nie puszące się, błyszczące;) Wiem, że dużo dziewczyn nie lubi tej firmy, ale ja ją po prostu KOCHAM!!;D


No i lakiery oczywiście... co tu dużo mówić, dla nich pewnie będzie osobny wpis ;)


Ostatnio cieszy mnie bardzo Wasza aktywność na blogu. To dla mnie bardzo dużo znaczy. Każdy nowy komentarz ,czy też obserwator powoduje uśmiech na mojej twarzy od ucha do ucha. Wtedy wiem, że mam dla kogo pisać. Dziękuję !!;**


A teraz zmykam robić sushi na finał TOP MODEL, będą emocje! komu kibicujecie??;)

wtorek, 4 czerwca 2013

Kolorowe lato - W Kolorze Laguny :)

Dzisiaj wtorek, a to oznacza ... TAK !! Kolejny dzień Kolorowego Lata ;)


Dwa kolory już za Nami - brzoskwiniowy i neonowy żółty. Oczywiście to nie koniec moich skojarzeń z tą najcieplejszą i zarazem najpiękniejszą porą roku ;) Mam dla Was jeszcze sporo niespodzianek.

Moja dzisiejsza propozycja to kolor, który mimo wszystko chyba najszybciej przychodzi do głowy kiedy myśli  się o letnim wypoczynku - niebieski, tyle że w wydaniu lagunowym, co jeszcze bardziej pozwala się rozmarzyć na temat piaszczystej plaży, pięknego wybrzeża i gorącego słońca.

Same przyznajcie, która z Was nie chciałaby w tym momencie znaleźć się w miejscu ze zdjęcia poniżej ?


No właśnie, zresztą chyba nawet nie trzeba było pytać ;)

W takim razie zapraszam do oglądania i oceniania !! Mam nadzieję, że patrząc na te zdjęcia chociaż na chwilę Wasze myśli uciekną na jakąś niebiańską plażę ;)











poniedziałek, 3 czerwca 2013

Owocowy projekt tydzień I - truskawkowe szaleństwo :D

Dzisiaj również specjalna notka, a mianowicie pierwsza z serii OWOCOWY PROJEKT  :)

Od dziś, co tydzień będę zamieszczać wpisy wraz ze zdjęciami owocowych pazurków. Dla ciekawych szczegółów, zapraszam tutaj :



W tym tygodniu tematem są TRUSKAWKI !! :)
Więc mam zaszczyt zaprezentować truskawkowe szaleństwo na moich dłoniach. Długo się zastanawiałam jak mam je przedstawić, w jakim zestawieniu. Żeby nie było zbyt banalnie poza zwykłymi truskawkami postanowiłam namalować małe truskaweczki na białym tle, które przynajmniej mi kojarzą się z truskawkami ze śmietaną :D Aż na samą myśl bym takie zjadła, mniam !!

No ale koniec rozmarzania się, zapraszam do oceny efektu :)


sobota, 1 czerwca 2013

Kolorowe lato - brzoskwiniowo :)

Na samym wstępie przepraszam za spóźnienie z notką do projektu "Kolorowe lato"... Byłam cały dzień w pracy, a mój narzeczony pomylił notki jakie miał dodać ... Tak to jest już z facetami, lepiej ich o nic nie prosić ;)

Tak czy siak dzisiaj przedstawiam kolejny kolor, który kojarzy mi się ewidentnie z latem - brzoskwiniowy. Tutaj w wydaniu z firmy Lovely, Gloss like Gel. 

Czemu kojarzy mi się z latem ? To chyba proste, w końcu kiedy głównie je się brzoskwinie, jak nie latem. Lakier idealnie nadaje się na spokojny dzień spędzony na pikniku, ale równie doskonale komponuje się z brzoskwiniową sukienką kiedy chcemy wyjść się pobawić. 

Tak więc, mój kolor na lato nr 2 - zdecydowanie brzoskwiniowy :)





piątek, 31 maja 2013

Rossmanowe szaleństwo :)

Pomału zaczyna świecić słonko, niestety na przemian z burzą... ale i tak jest postęp! Przynajmniej nie jest zimno :)  

Dzisiaj tak jak obiecałam - moje nowe nabytki z wczorajszych łowów w Rossmanie ! Wreszcie mogłam zaopatrzyć się w braki w kosmetyczce i to w dobrej cenie, w dodatku dobrych firm.


Może zacznę od korektora w płynie na sińce pod oczami  firmy Manhattan WAKE UP. Jak dla mnie jest bardzo dobry, kryje te moje sińce i oznaki zmęczenia. Może tego na zdjęciach nie widać, ale musicie  mi wybaczyć, gdyż to mój pierwszy taki post gdzie porównuję twarz "z kosmetykiem i bez". Musimy z moim Kubą jeszcze rozszyfrować lepiej aparat żeby były jeszcze lepsze;) Korektor według mnie się spisał na 5! Mogę go śmiało polecić. Ja kupiłam nr 1 żeby był jaśniejszy od podkładu ;)




 Następna rzecz to tusz Bourjois Volume Glamour Max. REWELACJA - co zresztą chyba widać na zdjęciach. Ma super szczoteczkę - bardzo grubą. Ja takie najbardziej lubię i jest mi najwygodniej takimi malować rzęsy. Jego cena w promocji była baaardzo atrakcyjna, dlatego też się skusiłam na niego! I sądzę że będę po niego wracać bo naaaprawdę warto!



 Kpiłam jeszcze puder, ale muszę dokupić pędzel bo oddałam swój mojej mamie... Wcześniej używałam podkładu matującego, więc puder był mi zbędny. Mam nadzieję, że na dniach już go kupię bo chciałabym już zacząć używać puderku. 



Do tego jeszcze róż z słodkim puszkiem ;) Zawsze od małego chciałam mieć ! No i w końcu mam :) Jest baaardzo różowy i intensywny ale na policzkach prezentuje się w sam raz ;) 



No i ostania (chyba rzecz) krem L'oreal Triple Active na dzień (ochronny krem nawilżający). Mój już się pomału kończy wiec postanowiłam wypróbować czegoś nowego, a dzięki tej promocji kupiłam sobie coś z wyższej polki;)  No ciekawe czy będzie tak dobry jak ich szampony i odzywki ;) Mam nadzieję, że tak.




 A na koniec takie zdjęcia mojej mordki ;D żebyście wiedziały w ogóle kto tutaj bloguje;D 






Pozdrawiam :) !!